Rok już jest na świecie nasz szkrab. Zleciało jak jeden dzień. Kiedy cofam się w czasie, mam wrażenie, że dopiero co byłam w ciąży... No, ale nie ma tak dobrze, mój maluch to żywe srebro, więc czasami chciałoby się, żeby wrócił z powrotem kopać mnie w żebra :D
Życie się strasznie zmieniło od kiedy jest na świecie. Czasami ma się ochotę wszystko rzucić i uciekać jak najdalej, ale niesamowite jest gdy taki mały człowieczek zaczyna się uśmiechać, wtedy mijają wszystkie złości :)
Dzisiaj Kubusiowi przypadł do gustu pomidor... U babci zjada wszyyystko :D
A już jutro urodzinki ....


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz