czwartek, 28 listopada 2013

Moja opinia na temat Warsaw Shore ;)


Stało się, obejrzałam to, jak większość z Was, chociaż takiego zamiaru nie miałam. Niestety, albo stety moja przyjaciółka namówiła mnie żebym zobaczyła chociaż część odcinka. Nie żałuje bo mam o czym napisać :D

Trzeba zacząć od tego, że jak pisałam gdzieś poprzednio to wszystko jest niesamowicie opłacalne.
Głupota = kasa. Ile razy się to jeszcze potwierdzi?
Przed obejrzeniem tego myślałam, że jest to po prostu program gdzie chleją, pieprzą się i koniec. Ale nie.. Polska edycja musiała być lepsza. Byłam na prawdę zszokowana, że ktoś chce coś takiego pokazywać w telewizji, młodym, starym KAŻDEMU! Przecież to nic innego jak patologia ze wsi. Podczas oglądania do głowy przychodził mi jeden dokument "Czekając na sobotę". Może ktoś z Was to widział. Jest to film dokumentalny o nastolatkach z polskiej wsi - Trawniki :) Ekipa z Warsaw Shore zachowuje się w identyczny sposób. Tylko tyle, że wsadzili ich do super chaty, a nie pod wiatę przystanku :) Jeżeli ktoś z Was tego dokumentu nie widział to przy okazji polecam. Nie będę pisała o czym on jest, bo każdy umie sobie wyobrazić wiejską mentalność. Nie chciałabym obrażać ludzi ze wsi, ale niestety prawda jest taka, że większość z nich to ludzie skupieni tylko i wyłącznie na przechlaniu swojej marnej wypłaty z kumplami.
Ale skupmy się na Warsaw Shore, a nie na Polskich wsiach. Tak więc jak już wspomniałam to nie jest żałosne, to jest już patologia. Oglądając to czułam się jak w "Explołżyn" na Pradze - taki klub dla dresów :D Nie, nigdy tam nie byłam, ale wiem jak to wygląda:) Dziewczyny jedyne co mówiły to: "Ale ona mnie wkurwia, wyjebie jej. Będzie awantura!". Fajnie,ze mają coś do zaoferowania oprócz dupy i cycków, przynajmniej potrafią dać wpierdol. Mają plusa! :) A tak na poważnie, jak dzieci z gimnazjum. Sama byłam głupią blondyneczką, która w wieku 14 lat chlała i myślała, że jest BOGIEM IMPREZ! A potem się dziwiłam czemu moje koleżanki mają fajnych chłopaków,  a mi się nie udaje... No to nie dziwne, jak robiłam żenadę po pijaku. Aż cud, że wyrosłam na porządną kobietę :)
Kolejna scena rodem z imprezy gimnazjalnej, kiedy słynny Trybson i jakieś dwie laski wylądowali w kiblu. Wiadomo facet, jak to facet - całowanko i namawianie na trójkąt. Wszystko spoko, gdyby nie to, że wszystko wyglądało jakby pierwszy raz mieli do czynienia z seksem. Teksty pod tytułem:"Całuj się z nim, to Twój mąż" kojarzą mi się z grą w butelkę w podstawówce. Wyglądało to bardzo żałośnie. Dorośli ludzie, poważni, tak nie robią. Jak chcą się z kimś przespać nie bawią się w podchody z podstawówki. A nawet wyobraziłam sobie taką sytuację.. Ha..Chyba bym uciekła od faceta który w taki sposób namawiał by mnie na seks :)
Gdyby to jeszcze było ciekawe, jakby tam się coś działo. Niestety nuda, kompletna nuda i to jeszcze z patologią w tle. A może lepiej by było patologia z nuda w tle:) Nie da się tego oglądać z żadnych powodów, przynajmniej ja nie mogę. Ani to śmieszne, ani żałosne, po prostu tak głupie, że aż wkurzające! A rzadko irytuje mnie czyjaś głupota :)

Ale to nie ma znaczenia, zarabiają kasę na głupocie i to wystarczy. Po co pokazywać coś co nauczyłoby czegoś młodych ludzi. Lepiej pokazać im, że bycie takim tępakiem się opłaca...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz