piątek, 15 listopada 2013

Mamo, Tato chodź na porno...

























Norwescy psychologowie przekonują, że rodzice powinni oglądać z dziećmi porno, ponieważ przynosi to same korzyści. Pomaga w rozmowie na temat seksu i wprowadza dziecko w erotyczny świat.
Polscy lekarze zaś są przeciwnego zdania. Według nich po oglądaniu porno dziecko przeżywa traumę, ma krzywe spojrzenie na seks, a po za tym może się uzależnić od takich filmów.

A co ja o tym myślę? Każde dziecko, szczególnie teraz w czasach Internetu, trafi na takie filmy, chociażby przypadkiem. Można chorobliwie chronić dziecko przed takimi obrazami, ale po co? Wszystko co zakazane przyciąga bardziej :) Oczywiście dużo zależy od wieku dzieciaka. Sama uważam, że podstawówkowicz powinien mieć ochronę rodzicielską na komputerze, lecz gimnazjalista raczej z łatwością sobie poradzi żeby ją ominąć. A jeśli nie, to pójdzie do kolegi, który takiej ochrony na kompie nie ma :) Tak czy siak seks jest wszędzie i każde dziecko kiedyś będzie "duże i pójdzie do łóżka" :)

To oglądać porno z dziećmi czy nie? Boże, wyobraziłam sobie, że miałabym oglądać porno z rodzicami. Buee... To byłaby dla mnie i dla nich żenująca sytuacja. Przecież porno to nie jest film, który się ogląda edukacyjnie :P Zdecydowanie jestem zdania, że to beznadziejny pomysł. Stresujący dla dziecka i dla rodzica. Jeśli rodzice muszą się posuwać do oglądania pornoli z dzieckiem, żeby mieć pretekst to rozmowy o seksie, to znaczy, że coś jest nie tak. Oczywiście powinno się z porozmawiać z dzieciakiem jeżeli zauważyliśmy, że ogląda takie filmy, ale po co je od razu z nim oglądać? Może jestem staroświecka, ale jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić.

Nie możemy popadać w skrajności. Każdy z nas był nastolatkiem i oglądał "świerszczyki" :) I jakoś nie uważam, żeby spaczyło to nam psychikę. Jeśli jednak 8 latek ogląda regularnie porno wypada zgłosić się do psychologa i delikatnie porozmawiać z dzieckiem. Może wina leży w rodzicach?

Więc jestem za nie oglądaniem, ale zdecydowanie za wprowadzaniem dziecka w świat seksu od wczesnych lat. Dziecko musi mieć świadomość własnej płci i własnego ciała - oczywiście każdy etap wychowania seksualnego trzeba dopasować do wieku naszego dziecka :)

Rodzice! Proszę Was o jedno rozmawiajcie z dziećmi o seksie, ciąży, zabezpieczaniu i chorobach. Nie chcemy chyba słyszeć od 17-letnich dziewczyn: "Podmyłam się coca-colą, to nie możliwe, że jestem w ciązy!"
Tak,tak dziewczynki coca-cola nie działa, skakanie na jednej nodze w pełnię księżyca też nie skutkuję :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz